Wypadki w górach, niebezpieczne – bezmyślne wyprawy |
|
Zima – ferie, wycieczki w góry, sezon narciarski, przejażdżki kuligiem dla mniej odważnych, a także wędrówki utartymi bardziej lub mniej szlakami górskimi. Nasze wspaniałe góry wabią turystów szczególnie podczas zimowego sezonu, lecz nie dla wszystkich pobyt w górach kończy się pomyślnie. Kto jest temu winny – najczęściej my sami. Czas wycieczek szkolnych podczas ferii w góry już niedługo się rozpocznie, tak samo jak czas zimowych wypadów do Zakopanego przez turystów z całej Polski, a także z różnych części świata. Turyści w trakcie tych kilku dni chcą zobaczyć jak najwięcej i jak najwięcej aktywnie wypocząć – oczywiście wśród gór. Tego typu podejście jest powszechnie zrozumiałe, gdyby nie to, że w niektórych przypadkach całkowicie zapominamy o zdrowym rozsądku, który powinien towarzyszyć nam zawsze podczas wypraw w góry. Do wypadków w górach dochodziło zawsze, już w najstarszych dostępnych źródłach odnaleźć możemy recenzje z wypraw ratunkowych organizowanych po to, aby uratować życie turysty, który przecenił swoje możliwości fizyczne wyprawiając się w góry. Wypadki zdarzały się zimą, tak samo często jak latem, jesienią, czy wiosną, a uczestnikami tych śmiertelnych zdarzeń byli nie tylko bezmyślni turyści, ale także znający tereny silni górale. Wyjeżdżając w góry lub wysyłając swoje własne dziecko na wycieczkę podczas ferii zimowych warto zastanowić się nad tym, co jest najczęstszą przyczyną wypadków w górach. Okazuje się, że za przyczynę wszelkich niepowodzeń w wyprawach górskich uważa się naszą własną bezmyślność. Bezmyślność, która przybiera najróżniejsze postaci. Oto wybrane przykłady. Alkohol „Alkohol równa się śmierć” - hasło adekwatne nie tylko do jazdy po pijanemu samochodem, ale także do wypraw w góry z piwkiem w ręku. Niestety takie obrazki są częste, grupki młodych ludzi, roześmianych, dzierżących dumnie w dłoni butelkę złotego trunku przemierzają szlaki nie zdając sobie zupełnie sprawy z tego, na jakie niebezpieczeństwo narażają siebie i innych współtowarzyszy. Alkohol w początkowej fazie wprowadza organizm w stan błogiego rozweselenia, dostarcza sił, podnosi poziom adrenaliny, jednak w szybkim tempie zaczyna degradująco wpływać na naszą kondycję fizyczną. Zaczynamy słabnąć, nasze ruchy stają się chwiejne, tracimy orientację, stajemy się ciężarem dla samych siebie, a także dla naszych współtowarzyszy. Dobrze jest wówczas, gdy taki stan tylko opóźni powrót z gór, niestety najczęściej skutki są bolesne, jeśli nie śmiertelne. Złamanie nogi, czy złamanie ręki, ogólne posiniaczenie, to najczęściej doznawane urazy podczas pijackich wypraw w góry! Złe wyposażenie Złe wyposażenie naszych plecaków może przysporzyć nam kłopotów, a to dlatego, że w tej dziedzinie brakuje nam elementarnej wiedzy odnośnie podstawowych elementów plecaka, które musimy zabrać wybierając się w góry. Nie zabierajmy więc chipsów i coca coli, a wodę i produkty wysokoenergetyczne (można kupić batony czekoladowe). Dodatkowo warto pomyśleć o zmiennej pogodzie, która lubi płatać figle, dlatego obowiązkowym elementem plecaka powinien być płaszcz przeciwdeszczowy. Nie wybierajmy się w góry także w zwykłych adidasach zimą, a latem w klapkach – sami sobie utrudnimy wędrówkę. Niedostosowana odzież do wyprawy może być przyczyną naszego wychłodzenia podczas długich wypraw, a w skrajnych przypadkach, gdy zagubimy się – może doprowadzić do odmrożeń (nie wspominając już o śmierci). Kilka uwag dla rodziców, którzy wysyłają swoje dzieci na kolonie zimowe. Zastanówcie się dobrze zanim spakujecie torby swoim dzieciom. Podstawa to dodatkowe obuwie na zmianę i to bez względu na porę roku. Jako wieloletni wychowawca koloni letnich, a także zimowisk spotykałam się nieraz z sytuacją, w której już w pierwszy dzień zimowego szaleństwa na śniegu dziecko przemaczało obuwie do „suchej nitki” - kolejny dzień ferii spędzało więc w pokoju pensjonatu w oczekiwaniu na wysuszenie butów( a jest to ta wersja optymistyczna, gdy kierownik kolonii dysponuje taką liczbą wychowawców, że może sobie pozwolić na pozostawienie jednego dziecka z jednym wychowawcom w pensjonacie. Najczęściej jest jednak tak, że dziecko musi z całą grupą uczestniczyć w kolejnych wyprawach w kolejnych dniach zimowiska. Na efekty nie trzeba czekać długo – gorączka pojawia się z prędkością błyskawicy). Kolejna sprawa to zapasowe rękawice, ciepłe skarpety, dresy z powłoką nieprzemakalną. Lepiej dołożyć do torby kolejną parę podkoszulek niż ryzykować zapaleniem oskrzeli własnego dziecka. Słaba kondycja fizyczna. Wybierając się w góry, szczególnie, gdy jesteśmy w kameralnym gronie naszego partnera lub najbliższych przyjaciół musimy pamiętać także o zdrowym rozsądku i własnych ułomnościach, własnej słabej kondycji fizycznej. Dlatego planując wędrówkę podejdźmy z powagą do tego, czy starczy nam sił, aby „dojść, zobaczyć i wrócić”. Korzystajmy z doświadczenia innych ludzi, tych którzy mieli okazję wędrować już danymi szlakami. Pytajmy znajomych, analizujmy mapy i nie dopuszczajmy do siebie myśli, ze wędrówka po górach to musi być czysta przygoda z dozą adrenaliny i strachu! Takie myślenie szybko się mści, bo o wypadek nie trudno. Złe oszacowanie odległości, przecenienie własnych sił, a do tego anomalie pogodowe to gotowe nieszczęście. Niewłaściwe zachowanie w miejscach o najwyższym poziomie zagrożenia życia. Góry to nie miejsce na żarty, a dobrodziejstwo natury, miejsce na refleksje, podziwianie piękna przyrody, pokonywanie własnych obaw i lęków i jak nigdzie indziej liczy się tu odpowiednie skupienie, nadzorowanie własnych wyważonych kroków. Bezmyślne wyprzedzanie na wąskich stokach ”byle szybciej, byle prędzej od innych”, bujanie łańcuchami – które inni wykorzystują zgodnie z przeznaczeniem do pomocy podczas wspinaczki to największe przejawy głupoty. Dodatkowo brak dostatecznej znajomości szlaków, brak danych o pogodzie to gotowe zagrożenie dla życia. Zamiast ryzykować kontuzją warto korzystać z oferty przewodników górskich, którzy profesjonalnie zorganizują dla nas wyprawę. Degradacja przyrody. Góry często traktujemy jak przysłowiowy pokój hotelowy – śmiecimy na potęgę i wyobrażamy sobie, że przecież ktoś za nas posprząta. A śmieci leżą całymi latami, degradują przyrodę i sprowadzają dodatkowe niebezpieczeństwo. Mało kto z osób śmiecących, zdaje sobie sprawę z tego, że tak pozostawione pożywienie jest znajdowane przez zwierzęta. Pozostawione odpadki pożywienia w lasach na szlakach uczęszczanych przez ludzi, to prosty sposób na zaspokojenie głodu przez zwierzęta. A przecież świat przyrody jest tak skonstruowany, że wszelka zwierzyna musi samodzielnie zdobywać pokarm, ponieważ w innym przypadku jest skazana na śmierć głodową. Są miesiące w roku kalendarzowym w których turyści nie przemierzają szlaków – nie zostawiają więc śmieci, nie ma więc pożywienia – co wówczas dzieje się ze zwierzyną? Nie nauczone samodzielnego zdobywania pokarmu, stają się bezbronne, a w świecie przyrody następuje szybka eliminacja słabych osobników. Wychodząc na szlaki turystyczne nie pozostawiajmy śmieci, bo niespodziewanie w trakcie wiosennego spaceru możemy napotkać głodnego niedźwiedzia – przyzwyczajonego do znajdowania pokarmu na szlakach turystycznych. Stanowi to zagrożenie ogromne, bo czymże jest człowiek w kontakcie z tak dużym zwierzęciem... Czas spędzony podczas wyjazdów w górach, to okazja do przeżycia nowych wrażeń, poznania wcześniej nieznanych tras, szczytów, przekonania się o własnych możliwościach fizycznych i psychicznych, wzbogacenia własnej osobowości o dodatkowe doświadczenia - tak właśnie powinno być za każdym razem podczas górskich wojaży. Przyjeżdżając pełni zapału – odjeżdżamy napełnieni pasją i nadzieją na przyszłe wyprawy. Szanujmy góry. Małgorzata Stryjewska M-S-M |
| nartywypadki w górachferiezimowiskaporadnik turystyczny |
| Noclegi w Kołobrzegu =$dni?> Jest takie miasto w Polsce, które cieszy się popularnością bez względu na porę roku, na pogodę i imprezy jakie aktualnie w nim się odbywają. Tym miastem jest Kołobrzeg, ukochane miejsce tysięcy ludzi z całego kraju.
|
| Noclegi w górach dla rodzin z dziećmi na ferie zimowe =$dni?> Styczeń i luty to okres, w którym młodzież z całej Polski wyjedzie na ferie zimowe. Niektórzy opiekunowie szkolni zorganizowali na ten czas wycieczki grupowe, jednak większość uczniów wyjedzie wspólnie z rodziną.
|
| Ferie zimowe 2011 =$dni?>
Świetnie pod tym kątem wypada Trójmiasto, mnogość ofert dla dzieci jest zaskakująca, co w ofercie? Akwarium Morskie w Gdyni, aquaparki i parki wodne, kina, minigolf w Sopocie, gokarty w Gdańsku i Sopocie, muzea, parki linowe, parki przygody i rozrywki, planetarium w Gdyni, rejsy statkami, skanseny, skateparki, teatry, ZOO, sztuczne lodowiska, kaszubski stok narciarski. |
| Noclegi na ferie =$dni?> Młodzież z całej Polski z utęsknieniem czeka na przerwę zimową – ferie to znakomita okazja, żeby odpocząć od codziennych obowiązków i wspólnie z przyjaciółmi wyjechać z dala od rodzinnego miasta.
|
| Zimowa rozrywka w mieście =$dni?>
|
Wypadki w górach, niebezpieczne – bezmyślne wyprawy turystyka, noclegi .
Copyright 2012 Grupa24h